Wiara, która jest dynamizmem otrzymanym na chrzcie, nie jest wolna od znaków zapytania czy różnego rodzaju wątpliwości. Kto na forum internetowym napisał : „Niepokoi mnie jakość mojej wiary. To, że moja wiara jest słaba, że nie potrafię dawać świadectwa. Staram się kierować w życiu wiarą, ale widzę, że postępuję nie tak jak powinnam – jaka jest wola Boża, chociaż nie wiem często jak powinnam. Niepokoi mnie, gdy widzę, że ktoś czyni coś niezgodnego z przykazaniami, ale nie umiem podjąć tematu, porozmawiać z kimś o tym tak, aby go do Boga przybliżyć. Staram się kierować w życiu katolickimi zasadami, ale coraz wyraźniej widzę, że to, co dla mnie jest oczywiste, nie jest oczywiste dla innych, nawet dla tych, którzy chodzą do kościoła co niedzielę”.
Wiara domaga się od nas dociekliwości w poznawaniu, stawianiu pytań, jak i poszukiwaniu odpowiedzi. Ale człowiek wiary powinien mieć również odwagę i żar Ducha Bożego, aby żyć wiarą na co dzień. Mało tego, mamy ją nieść, gdzie tylko możemy, poprzez przykład życia i propozycję dzielenia się z innymi, dawania siebie.
Nie da się żyć i rozwijać właściwie bez stawiania wymagań sobie i innym. Wzorem jest dla nas Syn Boży, który jako największe kryterium pozostawił nam miłość do końca. Uobecnia się ona w Eucharystii, jak również jest wezwaniem, by zapalać miłością spotkanych po wyjściu ze świątyni ludzi.
Dodaj komentarz